Nie tęsknie za Tobą, tylko za tamtym okresem, kilkoma chwilami tak naprawdę, które przydarzyły mi się, a przy których byłaś obecna. Takie totalne szaleństwo, takie całkowite zapomnienie, odrzucenie tego pierwszego życia i wejście w inny świat. Ten czas kiedy nie było problemów, a dni choć coraz krótsze były wciąż ciepłe.
Zastanawiam się czy to faktycznie istniało.
We wspomnieniach nie ma już tych wszystkich złych rzeczy. Tej całej okropnej wieczności później.
Nie wiem czemu mi się dziś przypomniałaś. Może to ten sen, w którym wcale Cie nie było.
Gdzieś ostatnio znalazłam takie zdanie "My decydujemy o tym jak pamiętamy naszą przeszłość". I wiesz, ja chyba właśnie tak chcę ja pamiętać.
I cieszę się, że mam te wspomnienie, i ciesze się że to wszystko się wydarzyło.
I że nigdy się nie powtórzy.
Udało mi się choć trochę zaczerpnąć szaleństwa z młodości.
Czas spoważnieć.
[♪] Indigo Tree - Blue my eyes