RF511
28 stycznia 2012 • godzina 16:12

Wreszcie zdecydowałam się na zakup Maleństwa. Samsung RF511 es-zeroczwórka jest ze mną już ponad tydzień. I świetnie się dogadujemy. Dolores (wspominałam już o Dolores? ajpod nano 6g zilony) wróciła z serwisu i sprawuje się wyśmienicie. Mają z Maleństwem dobry kontakt. Juanita tylko trochę zazdrosna, więc odpalam na niej Crysisa i gramy z siostrą.
W życiu zaczyna się układać. Z Amadeuszem jest bardzo okej, my już chyba tak zawsze będziemy się kłócić a potem kochać jeszcze mocnej.
Studniówka... było fajnie. Fajnie, nic więcej. Nie potknęłam się w polonezie i zrobiłam obrót w dobrą stronę. Sukces, proszę państwa!
Do matury 3 miesiące. Już zaczyna boleć, ale będzie dobrze. Skończę powtarzać wielomiany i trygonometrię, i chyba przestanę się bać. Właśnie zakuwam 'zdrowie' na angielski. Żeby tak dało się to zdrowie wkuć w organizm... I muszę wreszcie wybrać temat na prezentację z polskiego...
BTW, śniło się Wam kiedyś, że biegacie w kółko po plaży i kopiecie rowy przeciwczołgowe?

[♪] Hugh Laurie - You don't know my mind




Było minęło
1 grudnia 2011 • godzina 18:39

Nie tęsknie za Tobą, tylko za tamtym okresem, kilkoma chwilami tak naprawdę, które przydarzyły mi się, a przy których byłaś obecna. Takie totalne szaleństwo, takie całkowite zapomnienie, odrzucenie tego pierwszego życia i wejście w inny świat. Ten czas kiedy nie było problemów, a dni choć coraz krótsze były wciąż ciepłe.
Zastanawiam się czy to faktycznie istniało.
We wspomnieniach nie ma już tych wszystkich złych rzeczy. Tej całej okropnej wieczności później.
Nie wiem czemu mi się dziś przypomniałaś. Może to ten sen, w którym wcale Cie nie było.

Gdzieś ostatnio znalazłam takie zdanie "My decydujemy o tym jak pamiętamy naszą przeszłość". I wiesz, ja chyba właśnie tak chcę ja pamiętać.

I cieszę się, że mam te wspomnienie, i ciesze się że to wszystko się wydarzyło.
I że nigdy się nie powtórzy.

Udało mi się choć trochę zaczerpnąć szaleństwa z młodości.
Czas spoważnieć.

[♪] Indigo Tree - Blue my eyes




Starość nie radość
13 listopada 2011 • godzina 14:23

Hahaha, 3 dni do starości, tj 18-stki. Tak naprawdę rok i 3 dni, bo włókna kolagenowe zanikają dopiero po 19 roku życia.
A ja i tak się cieszę tylko z tego laptopa.

I staram się nie myśleć o niczym innym...